|
| Trzeba powiedzieć, że pierwszy kontakt z Indiami w ogóle oraz z Delhi w szczególności spowodował u nas gremialny opad szczęki. :) Poziom hardkoru, który zaserwowano nam na wejściu był naprawdę spory. A przecież na aż tak znowu wielkich delikaciuchów nie trafiło... :) |
|
|
|
|
| |||||
|
|
|
|
| |||||
|
|
|
|
| |||||
|
|
|
|
|